« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mambalabamba
mambalabamba

2016-06-17 15:54

|

Pozostałe

Czy rozwód rrozwiąże problemy?..

Ostatnio bardzo czesto mysle nad rozwodem. Od kiedy pojawilo sie dziecko moj maz calkiem sie zmienil. Nie chcial tego dziecka ale twierdzil ze jakos damy rade. Teraz ciagle chodzi rozdrazniony. Ja robie wszystko przy dziecku on ma tylko tylr co sie z nim pobawi,ale widze ze nawet to go denerwuje. Nie moge nigdzie wyjsc bo on sobie z nim nie da rady. A jak mamy wyjsc gdzies z dzieckiem to tylko narzeka cala droge ze placze i marudzi itp.. Caly czas przeklina nawet przy dziecku,podnosi glos. Miedzy nami tez nie jest dobrze,spimy osobno.odnosimy sie do siebie byle jak.chyba to uczucie wygaslo. Potrafi tez byc mily czasem na przeprosiny cos kupi,albo przyjdzie i sie przytuli.dba o nas zeby nic nam nie brakowalo. Ale ja nie wiem czy dalej go kocham,chyba to uczucie juz wygaslo. Coraz czesciej mysle o rozwodzie,ciagle wraca do mnie ta mysl.Czasem mysle ze zasluguje na kogos kto bedzie mnie szanowal,kto bedzie chetnie zajmowal sie dzieckiem. A z drugiej strony szkoda mi tego malzenstwa,przeciez kiedys to byla osoba z ktora chcialam spedzic cale zycie..

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia

Prawda jest taką że dopóki nie podejmiesz decyzji to nie będziesz wiedziała. Znaczy się tak, weźmiesz rozwód to tak, te problemy które teraz macie się skończą, ale zapewne zaczną się inne. Po za tym, to może byc tylko przejściowe, może z czasem będzie lepiej. Trzeba nad tym pracować. Sama mówisz że okazuje ci czułość i o was dba, więc na pewno nie jesteście mu obojętne. Jeśli nie potraficie się dogadać sami, to może skorzystajcie z pomocy fachowca. Ale przedewszystkim najważniejsza jest rozmowa, musicie dużo rozmawiać. U nas też był długo okres gdzie oboje myśleliśmy o rozstaniu, i to w cale nie raz i nie dwa, ale jednak postanowiliśmy rozwiązać nasze problemu, i naprawić nasze relacje i wszystko się ułożyło a teraz czekamy na nasze drugie maleństwo ;)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kasia1426

Wiele par przechodzi kryzys po pojawieniu się dziecka. Może mąż za bardzo Stara sie zapewnić dobry byt , może ma problemy w pracy?
U nas przez pracę było tak, ze nie widziałam szans N dalsze życie. W końcu porozmawialismy , zmienił pracę i wszystko wróciło do normy.
Zawsze jestem za tym, zeby próbować uratować rodzinę , jeśli się nie da to trudno, czasami tak jest.
Ważne żeby wasze złe relacje nie odbijaly się na dziecku.
Może spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie.
Trzymam kciuki :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
roslina28

Ale jak to nie chciał dziecka ? Tu chyba kryzys jest głębszy niz zwykły baby blues po porodzie u par ... sama sobie to przemysl , ty wiesz lepiej jak to długo już trwa ... bo to nie jest zdrowa relacja , i chyba twoj mąż by wolał abys to ty podjęła męską decyzje ... cos mi sie wydaje że on by wolał być wolny .... pogadaj z nim szczerze bo jak to ma tak wyglądac to rzeczywiscie szkoda życia twojego i dziecka .

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kajtusia987

Wiele par przechodzi kryzys po pojawieniu się dziecka. Może mąż za bardzo Stara sie zapewnić dobry byt , może ma problemy w pracy?
U nas przez pracę było tak, ze nie widziałam szans N dalsze życie. W końcu porozmawialismy , zmienił pracę i wszystko wróciło do normy.
Zawsze jestem za tym, zeby próbować uratować rodzinę , jeśli się nie da to trudno, czasami tak jest.
Ważne żeby wasze złe relacje nie odbijaly się na dziecku.
Może spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie.
Trzymam kciuki :)
Popieram. To.może być kryzys. U mnie też był taki okres. Myslalam ze juz.mas nie.ma ze koniec amen i rozwód tylko z tego wyjdzie ale jest coraz.lepiej. córka kończy dwa a lata jest coraz b. Samodzielna wesoła rozmawia nas widzimy więcej radości szczęścia na co dzień. Okupione to jest ogromnymi wyrzeczeniami z mojej strony cierpliwością i.praca nad związkiem bo głównie to ja walczyłam o nas ale.warto zawsze warto spróbować tego tez tobie życzę.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kajtusia987

Sprobujcie powalczyć o ten związek.ale jeśli faktycznie nic to.nie.zmieni.dajcie.sobie jakiś czas a potem... niekiedy tak jest ze faktycznie.drogi.się muszą.rozejdc. trzymam kciuki

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kajka10

Chyba przed rozwodem musi byc separacja? Jesli sie nie myle, wtedy moglibyscie "sprawdzic" czy to dobre wyjscie