« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta
penjenta

2016-10-20 10:00

|

Choroby i zdrowie

Czy zdarzyło się Wam chodzić z dzieckiem od lekarza do...

...lekarza, ale mimo objawów lekarze nie stawiali żadnej diagnozy? A Wy mimo wszystko drążyłyście temat i jednak okazało się, że Wasza intuicja nie zawiodła i okazało się, że jednak dziecku coś dolega :/ mam na myśli różne choroby lub zaburzenia, mniej lub bardziej poważne od zwykłego przewlekłego kataru (który jednak okazał np. silną alergią) po silne niezidentyfikowane bóle :( A może uważacie, że takie drążenie i szukanie na siłe jest bez sensu i niepotrzebne jest ciągać dziecko po lekarzach ?

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
evvka84

No wlasnie ja teraz sie tak upieram. Synek ma 5 miesiecy i nie chce nic jesc juz dluzszy czas. Jadl ladnie deserki obiadki po calym malym sloiczku a teraz dziubek zaciska i ani mowy cos mu podac. Zadnych soczkow wody herbat nic!! Troszke mleka aby pije i to wszystko. Z 50 centyla spadl na 10 centyl. Duzo placze. Mam rowniez wrazenie ze boli go zanim zrobi siusiu. Mysle zeby sama isc na prywatne usg. Bo lekarze teraz to maja wszystko gdzies. Bo w momencie gdy ide do lekarza ona patrzy jak na idiotke. "Przecież sie smieje. Nic mu nie dolega" no k***a jak nic ??

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
jaemka

nie, z dzieckiem nie, ale mnie 3 lekarzy wysyłało do psychiatry;-) Dopiero jak poszłam prywatnie, za wszystkie badania zapłaciłam z własnej kieszeni i do "państwowego" poszłam z wynikami i gotową diagnozą to dopiero wtedy dostałam skierowania na dalsze badania i diagnostykę

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
roslina28

No wlasnie ja teraz sie tak upieram. Synek ma 5 miesiecy i nie chce nic jesc juz dluzszy czas. Jadl ladnie deserki obiadki po calym malym sloiczku a teraz dziubek zaciska i ani mowy cos mu podac. Zadnych soczkow wody herbat nic!! Troszke mleka aby pije i to wszystko. Z 50 centyla spadl na 10 centyl. Duzo placze. Mam rowniez wrazenie ze boli go zanim zrobi siusiu. Mysle zeby sama isc na prywatne usg. Bo lekarze teraz to maja wszystko gdzies. Bo w momencie gdy ide do lekarza ona patrzy jak na idiotke. "Przecież sie smieje. Nic mu nie dolega" no k***a jak nic ??
To zrób mu badanie moczu , przeciez to pare zlotych kosztuje .ps. moze zabki idą i dlatego ma mniejszy apetyt , ale tak duzy spadek wagi powinien byc niepokojący .

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

nie, z dzieckiem nie, ale mnie 3 lekarzy wysyłało do psychiatry;-) Dopiero jak poszłam prywatnie, za wszystkie badania zapłaciłam z własnej kieszeni i do "państwowego" poszłam z wynikami i gotową diagnozą to dopiero wtedy dostałam skierowania na dalsze badania i diagnostykę
Ja w swoim otoczeniu znam kilka takich przypadków, ale dwa najbardziej tragiczne w skutkach nie wykrycia choroby na czas... znajomy z przewlekłą chrypką zbywany przez lekarzy (w No nie łatwo i nie tanio dostać się prywatnie) okazało się że ma raka krtani z przerzutami (wcześniej też już miał epizod z rakiem a mimo to lekarze go olewali w przypadku "zwykłej" chrypki); drugi dziewczynka złamała rękę, zagipsowano, zrosło się, zdjęto gips... Po kilku tygodniach dziecko zaczęła boleć ta ręka, lekarze mówili ze to zrosty że to normalne, robili rtg i nic... Dziecko nie spało z bólu po nocach, okazało się że rak kości poszedł w ramię doszedł aż do serca :( a wystarczyło zrobić rtg kilka cm wyżej niż niż było złamanie... Dziewczynka zmarła :(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia0000007

Tak wracałam do pediatry bo chrząkał i w końcu dostałam skierowanie do laryngologa (leczenie syropkami nie pomogło) poszliśmy do laryngologa okazało się że ma roszczep języczka na podniebieniu miękkim i naopowiadała mi że będzie musiał przejść operacje itp a dzisiaj byliśmy u tej samej dr i powiedziała że to nie możliwe żeby ona coś wspominała o operacji itp(a całą wizytę opowiadała o operacji) jakbym to sobie sama wymyśliła dalej obstawiała że ma rozczep z tym że nie wolno ingerować -nawet ma przyrośniętego migdała którego nie wolno ruszać...ciśnienie mi podniosła -będę szła prywatne do innego lekarza ,bo to chore ...

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
jaemka

nie, z dzieckiem nie, ale mnie 3 lekarzy wysyłało do psychiatry;-) Dopiero jak poszłam prywatnie, za wszystkie badania zapłaciłam z własnej kieszeni i do "państwowego" poszłam z wynikami i gotową diagnozą to dopiero wtedy dostałam skierowania na dalsze badania i diagnostykę
Ja w swoim otoczeniu znam kilka takich przypadków, ale dwa najbardziej tragiczne w skutkach nie wykrycia choroby na czas... znajomy z przewlekłą chrypką zbywany przez lekarzy (w No nie łatwo i nie tanio dostać się prywatnie) okazało się że ma raka krtani z przerzutami (wcześniej też już miał epizod z rakiem a mimo to lekarze go olewali w przypadku "zwykłej" chrypki); drugi dziewczynka złamała rękę, zagipsowano, zrosło się, zdjęto gips... Po kilku tygodniach dziecko zaczęła boleć ta ręka, lekarze mówili ze to zrosty że to normalne, robili rtg i nic... Dziecko nie spało z bólu po nocach, okazało się że rak kości poszedł w ramię doszedł aż do serca :( a wystarczyło zrobić rtg kilka cm wyżej niż niż było złamanie... Dziewczynka zmarła :(
straszne..u mnie chodzi o choroby autoimmunologiczne, a ponieważ jestem młoda i miałam stresującą pracę, a raz mnie bolało innym razem nie, więc zamiast zlecić badania, twierdzili, że to przez nerwy;-) A najgorsze, że w to uwierzyłam. Gdyby nie problemy z zajściem w ciążę, pewnie do dziś bym żyła w nieświadomości.
Ja nie lubię szukać na siłę. Moim chłopakom często "olewam" chorobę i zbyt ulgowo podchodzę, ale jakbym miała jakies wątpliwości, to też bym szła prywatnie

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

nie, z dzieckiem nie, ale mnie 3 lekarzy wysyłało do psychiatry;-) Dopiero jak poszłam prywatnie, za wszystkie badania zapłaciłam z własnej kieszeni i do "państwowego" poszłam z wynikami i gotową diagnozą to dopiero wtedy dostałam skierowania na dalsze badania i diagnostykę
Ja w swoim otoczeniu znam kilka takich przypadków, ale dwa najbardziej tragiczne w skutkach nie wykrycia choroby na czas... znajomy z przewlekłą chrypką zbywany przez lekarzy (w No nie łatwo i nie tanio dostać się prywatnie) okazało się że ma raka krtani z przerzutami (wcześniej też już miał epizod z rakiem a mimo to lekarze go olewali w przypadku "zwykłej" chrypki); drugi dziewczynka złamała rękę, zagipsowano, zrosło się, zdjęto gips... Po kilku tygodniach dziecko zaczęła boleć ta ręka, lekarze mówili ze to zrosty że to normalne, robili rtg i nic... Dziecko nie spało z bólu po nocach, okazało się że rak kości poszedł w ramię doszedł aż do serca :( a wystarczyło zrobić rtg kilka cm wyżej niż niż było złamanie... Dziewczynka zmarła :(
straszne..u mnie chodzi o choroby autoimmunologiczne, a ponieważ jestem młoda i miałam stresującą pracę, a raz mnie bolało innym razem nie, więc zamiast zlecić badania, twierdzili, że to przez nerwy;-) A najgorsze, że w to uwierzyłam. Gdyby nie problemy z zajściem w ciążę, pewnie do dziś bym żyła w nieświadomości.
Ja nie lubię szukać na siłę. Moim chłopakom często "olewam" chorobę i zbyt ulgowo podchodzę, ale jakbym miała jakies wątpliwości, to też bym szła prywatnie
Ja nie chce szukać na siłę, ale jako matka mam jakaś intuicję, znam swoje dziecko i widzę kiedy naprawdę coś może (choć wcale nie musi) być nie tak z jego zdrowiem. Młodsza córka miała swego czasu zapalenie dziąseł, gdybym nie drążyła tematu "na siłę" to moje dziecko w wieku 1,5 roku ryzykowałoby chirurgicznym usunięciem kilku zębów :(