« Powrót Następne pytanie »

2012-04-25 21:06

|

Pozostałe

Dom samotnej matki.Proszę o Pomoc

Witam chciała bym pomóż przyjaciółce.

Zacznę od tego że mieszkała on z partnerem który nadużywał alkoholu:( Nie są oni po ślubie.Teraz pomieszkuję trochę u naszej współnej znajomej z córką 19 miesięcy i z dzidziusiem w brzuszku 5 miesiąc....

Poradziłam jej aby udała się ona do domu samotnej matki ale oma wielkie obawy jak sobie tam poradzi a dodam że nie wyboru innego nie ma...

Ona ma 22 lata jest tylko po wykształceniu gimnazjalnym,nie ma pracy,swojego mieszkania,ani żadnej rodziny która mogła by jej pomóc:(

Powiedzcie jak może jej pomóc taki dom samotnej matki?
Ile może ona tam przebywać?
Czy za ten pobyt tam się coś płaci,jak z wyżywieniem?
pomogą jej znaleść jakieś mieszkanie,pracę?

No i najważniejsze czy jak ona się tam uda czy opieka społeczna nie stwierdzi że ona nie ma warunków do wychowania swoich dzieci?Mogą jej je przez to odebrać?

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
syja14125

witam:) z tego co wiem w domu samotnej matki jak gdzies czytalam mozna przebywac maximum 6miesiecy oni pomagaja znalesc mieszkanie prace itp... ale jesli jest jeszcze w ciazy to moze beda inne okolicznosci i pozwola jej zostac trosze dluzej.... ale nie wiem najlepszym sposobem to isc lub zadzwonic do nich i zasiegnoc informacji ...

tak jak mowie lepiej sie zglosic i z nimi porozmawiac oni sa po to by pomagac:) wiec nie ma sie czego bac:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
gosia19922

A skad jest?

http://www.dsm.lublin.pl/zasady

To jest akurat w Lublinie,ale pewnie wszędzie zasady są podobne.

Ona pochodzi z Chorzowa obecnie mieszka u znajomej w Bytomiu.

Najlepiej udać się tam i zasięgnąć informacji na miejscu

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
em3
em3

wkleję co pisałam przy podobnym pytaniu:

pracuję w Ośrodku Interwencji Kryzysowej (tzn. obecnie jestem na wychowawczym), przy którym znajduje się Dom Samotnej Matki.
w wiekszości tego typu ośrodków obowiazuje rejonizacja, zasady też bywają różne, wiec jak dziewczyny piszą, warto zadzwonić i konkretnie się dowiedzieć.
u nas jest tak, że najcześciej zgłasza się kobieta z dzieckiem lub w ciaży (bezdzietne też mają schronienie), przychodzi do niej pracownik socjalny i przeprowadza wywiad środowiskowy. Albo kobieta sama jest kierowana do ośrodka przez pracownika socjalnego, kuratora lub policję.
pobyt jest do pół roku, ale często bywa przedłużany, jeśli np. kobieta oczekuje na mieszkanie socjalne. w trakcie pobytu pracownicy pomagąją kobiecie załatwić zasiłki z MOPSu, starać sie o mieszkanie socjalne, pomagać w kwestiach alimentacyjnych (przy niektórych ośrodkach działa bezpłatny prawnik). kobiety są też objęte bezpłatną pomocą psychologiczną, bywają kierowane na różne warsztaty (radzenia sobie ze stresem, opieki nad dzieckiem, umiejętności społecznych, poszukiwania pracy).
w niektórych ośrodkach jest darmowy obiad, u nas nie było, mieszkanki miały do dyspozycji kuchnię i same gotowały. pokoje były kilkuosobowe. jeśli rodzina była liczna to miała jeden pokój.

zasady u nas panowały takie:
- bezwzględny zakaz spożywania alkoholu, narkotyków
- po 22.00 cisza nocna
- dyżury sprzątania
- matka nie może pozostawić dziecka bez opieki, bez względu na wiek. może powierzyć dziecko innej mieszkance, która podpisuje oświadczenie o odpowiedzialności, i godziny, w których sprawuje opiekę nad dzieckiem.
- jeśli kobieta zamierza nie nocować w ośrodku, uprzedza o tym pisemnie pracownika. robiliśmy potem limit opuszczonych nocek do 4 w miesiacu, bo bywały sytuacje, ze kobieta wybywała na miesiąc (najczęściej do faceta), można byłoby przyjać kogoś na to miejsce, a nie można.

zasiłek rodzinny:
- 68 zł
- dla samotnej matki 170 zł
- dla sprawującej wyłączną opiekę nad dzieckiem 400 zł. jeśli matka nie pracuje.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
em3
em3

u nas odbierano dzieci w przypadkach skrajnych, gdy była przemoc w stosunku do dzieci, wykorzystanie seksualne, albo skrajny brak warunków (brak prądu, wody, ogrzewania itp.). lub gdy matka zaniedbywała dzieci, czy wręcz zagrażała ich zdrowiu i życiu.
często było też tak, że matka miała nakaz sądu, by nie przebywała w miejscu zamieszkania, i zabierano jej dzieci właśnie dlatego, ze wracała do tej patologii.

pomijam fakt, że totalnie chore jest to, zę to kobieta z dziećmi nie ma się gdzie podziać, a facet siedzi na tyłku i jest mu całkiem ciepło i wygodnie.

http://samotna-matka.pl/ ten jest w bytomiu ja jestem z bytomia ale na internecie tylko ten znalazłam powodzenia