« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
duska016
duska016

2013-06-02 00:30

|

Poród i Połóg

Jakie to uczucie gdy maleństwo wychodzi?

Jakie to uczucie gdy maluszek już z ciebie "wychodzi"?

Najlepsza odpowiedź!

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991

Hm.. ciężko to opisac :D
Tzn. kiedy już miałam bóle parte, to ledwo łapałam oddech między parciami i czułam, że się jakby lekko duszę. Całe ciało "wyciskało" Malutką, to ciało, to był jeden wielki skurcz, każda jego cząstka wykonywała tak ogromną pracę, a do tego ten paraliżujący ból krzyża, że w rezultacie nie czułam, jak Mała wychodziła :D
Tzn. gdy była nisko i już mówili, że widac główkę, to czułam po prostu meeega ucisk i takie napieranie. Takie w sumie dziwne wypełnienie w środku. Ale nie bolało to miejsce. Właśnie wcale, a wcale. Dla mnie parcie było czymś dosyc miłym. Wewnętrznie miłym, bo ogólnie niezwykle ciężkim - pracochłonnym. Ale wraz z pojawieniem się ochoty na parcie wstąpiły we mnie nieskończone pokłady energii - adrenalina. W sumie parłam 40minut..
Nie czułam, kiedy wyszła już główka i nikt mnie o tym niestety nie poinformował. Oczy miałam non stop zamknięte, więc nie mogłam tego też zobaczyc. Potem wyszło całe ciało, ale nie czułam tego również. Myslę, że dlatego, że tam na dole wszystko było baaardzo napięte i pozbawione czucia, a głównie czułam ucisk skurczów i chęc parcia nawet w oczach heh :D
Cięzko to opisac, To dziwne uczucie.
I najpiękniejsze.. kiedy tuż po parciu, gdy właśnie nie wiedziałm, że to już koniec, położyli na mnie.. moje własne dziecko (!), to moment nie do opisania! Uczucie parcie od razu zniknęło, z resztą wszystkie uczucia i bóle opusciły organizm i pozostał tylko szok i wyczerpanie. Ale jednak królowała wewnętrzna radośc i niedowierzanie.
Super przeżycie ;)

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991

Hm.. ciężko to opisac :D
Tzn. kiedy już miałam bóle parte, to ledwo łapałam oddech między parciami i czułam, że się jakby lekko duszę. Całe ciało "wyciskało" Malutką, to ciało, to był jeden wielki skurcz, każda jego cząstka wykonywała tak ogromną pracę, a do tego ten paraliżujący ból krzyża, że w rezultacie nie czułam, jak Mała wychodziła :D
Tzn. gdy była nisko i już mówili, że widac główkę, to czułam po prostu meeega ucisk i takie napieranie. Takie w sumie dziwne wypełnienie w środku. Ale nie bolało to miejsce. Właśnie wcale, a wcale. Dla mnie parcie było czymś dosyc miłym. Wewnętrznie miłym, bo ogólnie niezwykle ciężkim - pracochłonnym. Ale wraz z pojawieniem się ochoty na parcie wstąpiły we mnie nieskończone pokłady energii - adrenalina. W sumie parłam 40minut..
Nie czułam, kiedy wyszła już główka i nikt mnie o tym niestety nie poinformował. Oczy miałam non stop zamknięte, więc nie mogłam tego też zobaczyc. Potem wyszło całe ciało, ale nie czułam tego również. Myslę, że dlatego, że tam na dole wszystko było baaardzo napięte i pozbawione czucia, a głównie czułam ucisk skurczów i chęc parcia nawet w oczach heh :D
Cięzko to opisac, To dziwne uczucie.
I najpiękniejsze.. kiedy tuż po parciu, gdy właśnie nie wiedziałm, że to już koniec, położyli na mnie.. moje własne dziecko (!), to moment nie do opisania! Uczucie parcie od razu zniknęło, z resztą wszystkie uczucia i bóle opusciły organizm i pozostał tylko szok i wyczerpanie. Ale jednak królowała wewnętrzna radośc i niedowierzanie.
Super przeżycie ;)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
19kaja90

uczucie ulgi :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
justyna8411

boskie,bo wiesz że już koniec:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
silver20

Hm.. ciężko to opisac :D
Tzn. kiedy już miałam bóle parte, to ledwo łapałam oddech między parciami i czułam, że się jakby lekko duszę. Całe ciało "wyciskało" Malutką, to ciało, to był jeden wielki skurcz, każda jego cząstka wykonywała tak ogromną pracę, a do tego ten paraliżujący ból krzyża, że w rezultacie nie czułam, jak Mała wychodziła :D
Tzn. gdy była nisko i już mówili, że widac główkę, to czułam po prostu meeega ucisk i takie napieranie. Takie w sumie dziwne wypełnienie w środku. Ale nie bolało to miejsce. Właśnie wcale, a wcale. Dla mnie parcie było czymś dosyc miłym. Wewnętrznie miłym, bo ogólnie niezwykle ciężkim - pracochłonnym. Ale wraz z pojawieniem się ochoty na parcie wstąpiły we mnie nieskończone pokłady energii - adrenalina. W sumie parłam 40minut..
Nie czułam, kiedy wyszła już główka i nikt mnie o tym niestety nie poinformował. Oczy miałam non stop zamknięte, więc nie mogłam tego też zobaczyc. Potem wyszło całe ciało, ale nie czułam tego również. Myslę, że dlatego, że tam na dole wszystko było baaardzo napięte i pozbawione czucia, a głównie czułam ucisk skurczów i chęc parcia nawet w oczach heh :D
Cięzko to opisac, To dziwne uczucie.
I najpiękniejsze.. kiedy tuż po parciu, gdy właśnie nie wiedziałm, że to już koniec, położyli na mnie.. moje własne dziecko (!), to moment nie do opisania! Uczucie parcie od razu zniknęło, z resztą wszystkie uczucia i bóle opusciły organizm i pozostał tylko szok i wyczerpanie. Ale jednak królowała wewnętrzna radośc i niedowierzanie.
Super przeżycie ;)
Pięknie opisane :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
silver20

Dla mnie to było dziwne :) bo tu parłam, parłam a nagle coś jakby ze mnie wyskoczyło :) i czułam między nogami że mam coś śliskiego ;D z wyjściem główki wszystkie bóle jak ręką odjął odeszły a jak położyli mi maleństwo czułam się normalnie zajebiście ;D jakbym mogła góry przenosić :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kmdm

Ja czułam szczypanie ciepło i że coś się że mnie wyslizguje

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
tofinka

Czułam pieczenie i napieranie, trochę takie gorąco. I nie wiem czy każda kobieta tak ma, ale ja miałam podczas parcia problem z zaczerpnięciem oddechu w czasie jednego i tego samego skurczu. Skurcz trwał około minutę i w tym czasie mogłam zdążyc 3 razy przeć z przerwami na głeboki oddech. Pierwsze parcie, gdy zaczynał się skurcz , szło mi najlepiej, bo mialam najwecej sił, ale juz kolejne parcia były mega męczace. I dopoki się prze to nie czuc bolu, a jak tylko puscilam napiecie miesni i chcialam zaczerpnąć na nowo powietrze, to czułam ból i z bólu nie moglam za duzo powietrza zaczerpnąć tylko juz chcialam przec. Pamiętaj żeby podczas parcia zamykać oczy!

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
marjah

dziwne .. na początku rozrywa Ci miednicę i masz wrażenie,że zaraz pękniesz tam, a już jak Ci położna mówi,że widać główkę to zapominasz co czujesz i myślisz,że zaraz ujrzysz maleństwo, nagle wszystko odchodzi, ból, pot, strach, brzuch faluje i nagle bach, nie ma dziecka, masz za to galaretę i przepiękny krzyk maleństwa , które za chwilę Ci kładą na brzuszek, tylko ta chwila się tak ciągnie jak poród, który właśnie przeżyłaś..