« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
dorota26
dorota26

2014-11-28 14:49

|

Pozostałe

Macie jakis sprawdzony sposób na rozwiązanie konfliktu z mężem?

Jestesmy bardzo skłoceni :( poszło o tesciową :( wtraciła sie w cos co nie powinna.. i tak zawsze jest od słowa do słowa zaczeło się wygarnianie ostrych słów:( nie wiem zawsze to ja podejmuje decyzje o rozmowie ale czy to cos da????????????? macie jakis sposób sprawdzony na rozwiwaznie konfliktu?

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
skyala

No właśnie porozmawiać jak emocje opadną, aby większej awantury nie było. Trzeba znaleźć jakiś złoty środek. My też nie miewamy cichych dni, w zasadzie kłótnia i gniewanie się trwają bardzo krótko, zaraz potem jest ok. Czasem warto przeczekać, czasem warto odpuścić.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
anula13

Myślę że szczera długa rozmowa, trzeba szczerze mówić co sie podoba co pasuje a co nie... Doskonale rozumiem bo też mam teściową która sie wtrąca i by tylko pouczała ale jak to mąż powiedział ona taka jest i olej to co mówi.... łatwo mu powiedzieć ale to chyba jedyny sposób żeby sie wiecznie nie wkur****. Ale z czasem coraz większy mam dystans do tego co mówi i jednym uchem słucham a drugim wypuszczam, wdawanie sie z nią w jakąkolwiek dyskusje nie ma najmniejszego sensu bo ona i tak wie co jest najlepsze bo już tyyyyyyyle przeżyła :/ ehhhh te teściowe

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
sasetka681

Myślę że szczera długa rozmowa, trzeba szczerze mówić co sie podoba co pasuje a co nie... Doskonale rozumiem bo też mam teściową która sie wtrąca i by tylko pouczała ale jak to mąż powiedział ona taka jest i olej to co mówi.... łatwo mu powiedzieć ale to chyba jedyny sposób żeby sie wiecznie nie wkur****. Ale z czasem coraz większy mam dystans do tego co mówi i jednym uchem słucham a drugim wypuszczam, wdawanie sie z nią w jakąkolwiek dyskusje nie ma najmniejszego sensu bo ona i tak wie co jest najlepsze bo już tyyyyyyyle przeżyła :/ ehhhh te teściowe
Dokładnie tak :) Wiem niestety coś na ten temat tak ja Ty :( Uważam tak jak koleżanka:) Szczera rozmowa to podstawa. Trzeba też podejść do tego spokojnie bez krzyku i emocji choć wiem że to nie jest proste bo sama jestem nerwusem. Poczekaj na odpowiednią chwilę i powiedz co jest nie tak...