« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
anetamoc45
anetamoc45

2011-09-02 15:09

|

Pozostałe

Odchudzanie a karmienie piersia

Ktoras z was odchudzala karmiac? Ja zastanawiam sie nad dieta south beach wydaje mi sie dosc rozsadna tylko te pierwsze dwa tygodnie :s

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
marcysiaaa20

ja głupia stosowałam dość rygorystyczną dietę i pokarm zrobił mi się chudy :(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mb1202

po I porodzie nie, ale teraz mam zamiar "chudnąć" karmiąc:) więc na pewno zadbam o to,że moja dieta po porodzie była typowa, "książkowa" -dla matki karmiącej(w planach mam raczej lekkie jedzonko, gotowane np. na parze, bez soli itp. niż jakieś znane diety)..
z I dzieckiem jadłam wszystko i praktycznie nie schudłam(mojej córci nic nie szkodziło:))

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
dianita22

a może ogranicz kaloryczność posiłków, niby matka karmiaca powinna spożywać ok3000kcl to moze jedz ok2000kcl, wtedy bilans energetyczny będzie ujemny i powinnaś chudnąć a wszystkie składniki odżywcze będą dostarczane, z tego co wiem w south beach jest bardzo mało węglowodanów a jednak karmiąc troche ich potrzebujesz...

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kaskasia

Karmię małą 10 mcy i jestem o wiele chudsza niz przed ciążą. Nie obżeram się tłustym i czekoladą, ale pozwalam sobie na lody ciastka ,pierogi, schaba, rybkę, ciasto- ale takie domowej roboty i raczej bez masy, plus warzywa i owoce no i duużo wody. Nie chodzę głodna, chudne też z pewnością bo codziennie maszerujemy na spacer, czasami dwa a nawet i trzy razy dnia. Tobie polecam taką metodę. Jak się pozbawisz węglowodanów maluch zacznie pic ciebie jako wode i szukać sztucznego mleczka, a wtedy sama bedziesz zbijac kilogramy a to juz nie takie przyjemne jak podjadanie i karmienie:))