« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
lolka
lolka

2010-11-22 14:31

|

Noworodki

Co myślicie o porodzie w domu?

Czy zdecydowałybyście na taki poród?
Po przeczytaniu tego artykułu (http://blogimam.pl/artykuly/porod-w-domu)pomyślałam, że to może być bardzo komfortowe jak dla mamy tak i noworodka.
Jakie są Wasze za i przeciw?

Odpowiedzi

A wyobraź sobie, że występują nagle komplikacje przy porodzie. Z Tobą, albo z dzieckiem. Są sytuacje,które wymagaja natychmiastowej reakcji..ingerencji medycznej. Położna w domu nie wiele może niestety zdziałać..tak sadze, dlatego nie zdecydowałabym się na taki poród..

ryzykowany, tak jak koleżanka wyżej napisała

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
ania1520

ja mysle ze lepiej rodzic w szpitalu poniewarz w razie powikłań mamy natychmiastowa pomoc. Stawiam na szpital

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
madziaaa

Zgadzam sie z moimi poprzedniczkami.Nigdy w zyciu nie zgodziłabym sie rodzic w domu, zbyt ryzykowne. Zreszta niedawno Rika poruszyła ten temat. Prosze :)

http://40tygodni.pl/Category/016/2,13219,Chcialabym_urodzic_w_domu.html

http://40tygodni.pl/Category/015/2,13224,Chcialabym_urodzic_w_domu.html

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
audrey

jeśli chodzi o poród w domu to w podanych linkach wypowiadała się asiunia01 i ja sie z nią w 10000%zgadzam!!! szpital, szpital i jeszcze raz szpital, mozna sobie wynająć położną w szpitalu i mieć pewność że mamy specjalistę tylko i wyłącznie do naszej dyspozycji - ja tak zrobię!!

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
ang3la

jestem na nie; rodzilam naturalnie i w ostatniej chwili tetno dziecka zaczelo gwaltownie spadac, moj synek zyje tylko dzieki szybkiej cesarce; oczywiscie sa plusy porodu w domu ale po co tak ryzykowac?

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
justyna8411

bałabym się jakiś niespodziewanych wydarzeń, w szpitalu się bałam co dopiero w domu.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
claire1983

Kiedyś jak napisałam w odpowiedzi na podobne pytanie na gazeta.pl że rodzenie w domu jest nieodpowiedzialne i ryzykowne to dziewczyny na mnie bardzo naskoczyły. Mówiły że komplikacje to niezwykła rzadkość, że zawsze można pojechać do szpitala itd... tak się złożyło że gdybym ich posłuchała i rodziła w domu to moje dziecko nie przeżyłoby. W trakcie porodu tętno dziecka bardzo mocno spadło. Stało się to zupełnie niespodziewanie. Bardzo szybkie cc uratowało mu życie i to w ostatniej chwili.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
wiktoria25

Nigdy bym się świadomie na taki nie zdecydowała. Ale niewiele brakowalo a taki właśnie bym miała...poród zaczął się niespodziewanie i w jednej chwili parte! I ja i mąż byliśmy w szoku,nie dałby rady zanieść mnie do samochodu,więc zadzwonił po pogotowie-przyjechali podobno bardzo szybko ale dla mnie to była wieczność i oznajmili,ze nie zabiorą mnie do szpitala bo ja zaraz urodzę! Pamiętam jak dr kazał mężowi przygotować ręczniki i prześcieradła a sanitariuszom KLESZCZE!!! Nie zgodziłam się mimo otępienia w jakim byłam z powodu bólu, mąż mnie poparł i dopiero gdy widzieli,ze nie wygrają z nami zgodzili się ale stwierdzili,ze i tak urodze w karetce-urodziłam na porodówce, co prawda zaraz jak tylko się na niej znalazłam ale to zawsze szpital I DO DZIS DZIĘKUJĘ ZA TO BOGU, BO MALEŃKA NIE ODDYCHAŁA! Co by zrobili gdybym rodziła w domu? Wolę nie myśleć,czy by się wszystko dobrze skończyło... Zresztą opis porodu na blogu :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
veecky

Ja bym może i chciała, ale po tym co przeszłam na oddziale położniczo-ginekologicznym i potem na patologii noworodka to sobie odpuszczę. Komfort to jedno, a dobro dziecka to drugie i jak dla mnie ważniejsza część porodu.