« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia
halunia

2015-05-08 19:02

|

Pozostałe

Do mam alergików. Czy denerwujesz się kiedy dorośli (przyjaciele, rodzina)...

Tacy naprawdę z bliskiego otoczenia bądź domownicy jedzą przy dziecku coś na co ma alergie, i jeszcze wyciągają w stronę dziecka mówiąc 'chcesz trochę? Nie, bo nie mozesz'? Mieszka z nami kolega, i normalnie szlag mnie trafia jak tak robi, ostatnio nawet na niego prawie że nawrzeszczalam bo to nie pierwszy raz, a teraz ni głupio ze aż tak wybuchłam. Co wy myślicie na ten temat. Dały byście zjeby za coś takiego przy każdym takim przypadku?


100.00%
TAK
0.00%
NIE

Komentarze

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia
No właśnie wiem, dziecku jest w tedy strasznie przykro, a mi się serce łamie jak widzę ze ona bardzo by chciała a nie może, szczególnie jak ktoś przy niej banana je.
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kajtusia987

strasznie przykre to jejst i starsznie żal mi wtedy mojego dziecka, ze tyle smaków nie zna i na razie nie pozna, a ludzie sa beznadziejni, nieuswiadomienie i niewyedukowani, nie maja pojecia jakie zxagrozenie niesie zjedzenie alergenu

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
aicik
Nawet nie wiesz ile sie uwkurzalam i udarlam na upartych domownikow jak tymek mial skaze albo problemy po czekoladzie?bo troszke mu nie zaszkodzixslyszalam..a w nocy mialam rewelacje...ja to bardzo dovrze rozumiem i nieraz ochrzan dostali dziadkowie dalsza rodzina czy dobry tata
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
katiuszka

Zawsze mniej przy sobie coś "zamiast" i natychmiast podaj wzamian za to, co oferuje ktoś dziecku z zakazanych produktów. Nawet jesli to bedzie cos zakazanego przed obiadem.

A kogos, kto z rpemedytacja gra na uczyciach dziecka , uniemozliwilabym  kontakty sama na sam.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
katiuszka

A najlepsze jest to, ze "odrobina nie zaszkodzi" -  kompletna bzdura oczywiscie. 

Moze warto miec zaswiadczenie od alergologa dla takich madral;-)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia

No właśnie, takie gadania 'odrobina nie zaszkodzi' nawet moja tesciowa nie mysli, najpierw sama mowi ze jakas dziewczynka zmarła przez alergie bo dali jej cos co mialo na paczce napisane 'moze zawierac sladowe ilosci orzechow arachidowych' a pozniej idzie do sklepu i kupuje jej parowki na sztuki, gdzie nawet nie ma bladego pojecia co w nich jest, a parowki przeciez czesto zawieraja i mleko i jajka, czasem soje i seler, a ona na to wszystko ma alergie. Jedyny plus jest taki ze tesciowa nawet jak sama kupi, to pozniej sie mnie pyta czy Zuzia może, ale szczerze wam powiem ze boje sie zostawic moje dziecko czy to z moja mama czy z tesiowa na cala dobe. Przykre ale prawdziwe, moja matka puszcza swoje dziecko samopas po domu, a Marysia zawsze próbuje jej cos dać, a od tesciowej caly czas slysze, co ona je, ona nie wie co ma jej kupic. Nawet jak bym im liste alergenow dala, to i tak jestem 99% pewna ze odebralabym dziecko z reakcja alergiczna...

Twój komentarz