« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
emilaa
emilaa

2010-12-04 22:50

|

Poród i Połóg

Ostatnie dni przed porodem .

Hej dziewczyny :)
Bylam wczoraj u lekarza . 15ego ide do szpitala . Mam juz skróconą szyjke . Bede miec najprawdopodobniej porod wywolany na dyżurze mojej pani doktor. Mhmm...bardzo bardzo sie boje.
Wczesniej chcialam jak najszybciej urodzic a teraz ?! Jeden WIELKI STRACH!!
I jeszcze te filmy z porodu niepotrzebnie ogladalam. Nie dam rady . To na prawde tak boli?! Czy to wszystko takie wyolbrzymione?
Jestem już spakowana . Jednak caly czas mysle o tym czego nie wzielam .
Musze jeszcze kupic jedzonko do szpitala ;p (ale to jeszcze troche) najlepsza woda nie?! Czego nie bede mogla jesc po porodzie? Przepraszam ze tyle pytan ale przezywam to wszystko jak mrówka okres.

PS- Moze macie jakies rady na te ostatnie dni?! np.co Wam sie przydalo oprocz tych znanych wyprawek do szpitala?


DZIEKI ;*

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
claire1983

Po pierwsze się nie denerwuj tylko nastaw pozytywnie bo to podstawa udanego porodu. Ja sobie z góry założyłam że nie urodzę naturalnie, że będzie bolało i że nie dam rady i nie dałam rady bo skończyło się c.c. Nie będę Ci pisać że to nie boli, bo boli i to bardzo. Jedne dziewczyny cierpią mniej a inne bardziej bo różna jest tolerancja na ból. Pomyśl sobie jednak że porody odbywają się non stop, kobiety rodzą od zawsze i żyją a nawet niektóre wspominają to jako najlepszą chwilę w życiu więc chyba nie jest tak źle? I tak już nie unikniesz porodu więc po prostu sobie odpuść to stresowanie bo to nic nie zmieni. A w szpitalu przyda Ci się na pewno Ciekawa lektura i duuużo cukierków. Czasami od pierwszego skurczu do urodzenia dziecka mija kilkadziesiąt godzin więc trzeba się czymś zająć. Mi sprawiało ulgę czytanie książki i ssanie landrynek. Zjadłam chyba 4 paczki.... Pewnie położne by się nie zgodziły ale robiłam to po kryjomu :)

...nie bój się, wszystko będzie dobrze, wykorzystaj te ostatnie dni na odpoczynek, jedz to na co masz ochotę, bo po porodzie nie będzie już z tym tak lekko - jeśli zamierzasz karmić piersią, wtedy trzeba naprawdę uważać co się zjada, szczególnie w tych pierwszych dniach, tygodniach życia maleństwa. Tak weź wodę, jedną taka z dozownikiem do porodu...a jakąś większą zawsze ktoś Ci później z rodziny może dokupić, będziesz na pewno czuła pragnienie. Przed porodem nie jedz zbyt dużo ;-) A co do bólu...będzie boleć, ale uwierz to jest do zapomnienia. Każdy poród jest inny, każdy ma inaczej odczuwa ból, ma inny próg, jednak nie ma bezbolesnych porodów :) ale nie pisze tego po to by Cię straszyć, sama zobaczysz jak szybko zapomnisz...najważniejsza będzie Kruszynka...finał tego bólu jest przecudowny, najpiękniejszy w życiu....Powodzenia życzę :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
agatka89

chetnie bym pomogla ale u mnie porod jeszcze przede mna :) Zycze powodzenia i szczesliwego rozwiazania! :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
agatka89

cd. ...i szczerze powiedziawszy sama zaczynam sie stresowac tak jak Ty, choc przede mna jeszcze troszke. Chetnie poczytam co dziewczyny napisza. Pozdrawiam.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
marti89

kochana!nic sie nie boj,porod,to najpiekniejsza chwila w zyciu kobiety,cudowna i niezapomniana,oczywiscie,jets poprzedzona bolem,ale co tam bol,jesli prowadzi Cie do spotkania z twoim dzieciatkiem...malenstwem ktore mieszkalo w twoim brzusiu.Nie nastawiaj sie na porod jako na bol,nastaw sie na niego jako na spotkanie z twoim dzieckiem,wtedy bedzie duzo latwiej
rada,jaka moge Ci dac,to zebys nie jadla zbyt duzo przed porodem,pozytywnie sie nastawila,i teraz kozystala-duzo spala i jadla na co masz ochote!
ps.co do tego nastawienia spotkania z dzieckiem,to byl strzal w dziesiatke,ja majac skurcze,malowalam sobie paznokcie i ukladalam wlosy,zeby ladnie wygladac na 1 spotkanie z moim synkiem-wariatka:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
rika

ho ho ho kochana :) ja powiem Ci, że do tej pory żałuję że oglądałam filmy z porodu :( Przecież Ty i tak nie będziesz tego widziała jak dziecko wychodzi! Tylko same się nastraszyłyśmy :( A dlaczego będą wywoływać poród??? Tak, poród niestety boli. Najgorsze są te skurcze przed partymi regularne :) ale jak przyjdą parte to powera dostaniesz i chwila nawet się nie obejrzysz a będziesz miała dziecko na rękach. Nie ma po co nastawiać się na łatwy poród. Ja nastawiam się na kilka dni cierpienia, właściwie to jak już rodziłam i byłam mile zaskoczona :) 5 godzin i po krzyku. A co do jedzenia po porodzie to dużo wody mineralnej, warzyw i w szpitalu jedz tak jak Ci mówią :) żeby się nie czepiali a w domu już wszystko wcinałam :D

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
madziara8115

Ja sie nastawialam w ten sposob: przeciez nie cofne, urodzic musze! Staralam sie nie myslec o sobie, a dziecku. Ze jemu jest bardzo ciezko sie przecisnac przez taki waski tor. Ze nie tylko mnie wszystko boli i musze zrobic wszystko, by go jak najszybciej urodzic! Przy parciu nie piescilam sie ze soba, ze nie dam rady (jak przy pierwszym porodzie), tylko dawalam z siebie wszystko. Ciagle sobie powtarzalam, ze szybciej sie skonczy, jak sie przyloze.
Mysl o dziecku, mysl o dziecku, mysl o dziecku.... i tak w kolko.
oddychaj, oddychaj i tak w kolko. Oddychanie odwracalo moja uwage.
Nie idz rodzic na glodnego. Wiem, w Polsce nacisk, ze trzeba byc oczyszczonym itp. W rezultacie nie umialam urodzic swojego pierwszegp syna. Trzeslam sie, nie mialam sily. Z drugim nie dalam sie :)
Woda konieczna - w zyciu nie chcialo mi sie tak pic, jak podczas porodu...
Filmy z porodu do dzis mnie przerazaja, choc urodzilam dwoje dzieci. Ja nie mam takich widokow w glowie z wlasnych porodow, co z tych filmow. Od patrzenia w dol sa polozne ;) Ty bedziesz chciala tylko wyrzucic z siebie dziecko, nie bedzie cie interesowac, co sie dzieje na dole.
Jak lubisz muzyke, to wez mp ze soba, z ulubionymi kawalkami, zeby odwaracalo cos twoja uwage.
Nigdy nie powtarzaj, ze nie dasz rady! odwrotnie: dam rade, musze, zaraz zobacze swoje dziecko, jak ono wyglada, przytule, wycaluje :)
Tak ja sie nastawialam na spotkanie z dzieckiem. Mialam dosc ciazy, wiecznych udrek z brzuchem, niemocy spania. Wiec jak najszybciej chcialam miec dziecko w ramionach i porod za soba. Nie na bol czekalam, a na dziecko.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
izzi

U nas nie można było jeść ani pić w czasie porodu więc woda się nie przydała. Po porodzie sn można było jeść już wszystko, po cc dieta lekkostrawna.
Rada na ostatnie dni? Dużo ruchu żeby szyjka zaczęła się rozwierać to poród szybciej pójdzie i krócej będzie bolało :)
I nie mów sobie że nie dasz rady, bo podświadomość działa.