« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
migrena
migrena

2018-02-21 20:59

|

Edukacja i wychowanie

Pytanie do dziewczyn majacych jedno dziecko...

... czy majac juz takiego 6 latka w domu czujecie juz duza ulge w wychowywaniu? Bo jak obserwije swoje dzieci to czasami zazdroszcze babeczkom o jednym dziecku w takim wieku, z takim sie i wyjdzie i pogada.
A dwojka dzieci? Im starsze tym jest jakos łatwiej przezyc z
dnia na dzien?
Ja wciaz jeszcze jakby w temacie malizn bo Adas ma dwa lata. I tak czekam z utesknieniem na czas kiedy jakos to bedzie inaczej wygladac... nadejdzie takowy?

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kasia1426

Ja mam dwójkę , Hanka ma 4,5 i dziękuję Bogu że Wojtek już po roku :D teraz mam czas dla niego kiedy siostra w przedszkolu , a on już trochę się potrafi czymś zająć żebym miała jak ogarnąć chałupę. Jak są razem to ,albo się ładnie bawią , albo leją, albo całują .....taka karuleza uczuć . Hanka przeżywała dosc mocno bunt 4 latka i wtedy miałam autentyczna ochotę się wyprowadzić . Jezu ....ale przedszkole ja naprostowalo trochę i mam nadzieję, że z każdym miesiącem będzie z nimi łatwiej :D

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
akjam

Nie wiem,ja mam 7latka(grudzien)i nie czuje "ulgi"moj Igo jest bardzo absorbujacym dzieckiem,ruchliwym,glosnym i buzia mu sie nie zamyka.Nigdy zreszta nie chcialam aby z jakiegos etapu wyrósł,ciesze sie chwila bo wiem ze dzieckiem bedzie tylko maly ulamek swojego zycia.I jestem pewna ze "najgorsze"jeszcze przed nami

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
agawita

Nie wiem,ja mam 7latka(grudzien)i nie czuje "ulgi"moj Igo jest bardzo absorbujacym dzieckiem,ruchliwym,glosnym i buzia mu sie nie zamyka.Nigdy zreszta nie chcialam aby z jakiegos etapu wyrósł,ciesze sie chwila bo wiem ze dzieckiem bedzie tylko maly ulamek swojego zycia.I jestem pewna ze "najgorsze"jeszcze przed nami
Tak samo, ale wiem ze gdybym miala takich dwóch to chyba bym tego nie wytrzymała psychicznie- nie jestem stworzona do wychowywania dzieci.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kajtusia987

A ja mam 4 łatkę i bardzo często myślę sobie Boże jaki to komfort teraz żadnych pieluch mleka... dzwigania niania lulania. Mega widzę teraz ta wygodę u faktycznie da się z.dzieckiem pogadac na różne tematy i powie co.chce.robić A czego nie chce. Wsadzam w auto i jedziemy gdzie chcemy albo ruszamy na miasto na spacery czy cokolwiek. Ma gorsze dni ale ogólnie to jest luZ. Z tym ze mnie sie zachciało drugiego teraz

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
evvka84

Ja gdybym miala teraz tylko starszego to raj. Ma 5 lat.. nocki przespane, nie wisi mi na dupie jak probuje obiad zrobic, nie wyje z byle glupoty. Potrafi usiąść i obejrzec cala bajke trwajaca 1.5 godz. I do tego od 8 do 15 w przedszkolu... no ale mamy mlodszego brata. W maju bedzie mial 2 latka i istne pieklo z dwojka . Caly dzien probuje cos ogarnac a po 22 i tak jest chata jak po wojnie. Mysle ze na drugi rok powinno byc juz duzo lzej.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia

Oj kochana, Zuza miała niespełna 3 lata kiedy Karina się urodziła, a ja już widziałam jak to było wygodnie z jednym dzieckiem już prawie odchowanym xD

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
aicik

Ja do niedawna tez zazdroscilam...ale nastapil jakis przelom! W ciagu 2 miesiecy chlopcy zlapali kontakt i potrafia sie pobawic razem. Wczesniej funkcjonowali tak jakby osobno kazdy w osobnym pokoju bo inaczej byla tragedia nie umieli przebywac razem ...4.5roku i 2 lata..dla mnie to ogromny przelom!!! Teraz mozna funkcjoniwac przynajmniej w domu bo pozanim to wiadomo jeszcze zmlodszym ciezko gdzies wyjsc na dluzej ...chociaz juz sie kumaty zrobil do tego stopnia ze kombinuje lepiej jak starszy brat;) i teraz w tym momencie sobie nie wyobrazam zeby bylo inaczej...tak patrze na nich i sie rozczulam jak starszy mowi do mlodszego kocham cie* albo chodz sloneczko* normalnie miodzio..tak na to czekalam...starszy juz kest fajny bo znim mozna bardzo duzo a mlodszy za chwile
bedzie taki sam...to strasznie szybko mija i boje sie ze bede za tym teksnic

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimin

Moja corka ma 5'5 roku powiem tak wiek 5 lat jest najtrudniejszy poki co. Duzo w domu problemow, nie chce byc samodzielna w sensie chce zeby ja ubrac, wybierac, decydowac za nia, bardzo stawia na swoim jesli nie to zorbi histerie ktorych nie bylo nawet za czasow 2 latka. Owszem da sie dogadac ale nie tak ze my wychodzimy a ona zostaje z babcia bo nis ma takiej opcji

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimin

Moja corka ma 5'5 roku powiem tak wiek 5 lat jest najtrudniejszy poki co. Duzo w domu problemow, nie chce byc samodzielna w sensie chce zeby ja ubrac, wybierac, decydowac za nia, bardzo stawia na swoim jesli nie to zorbi histerie ktorych nie bylo nawet za czasow 2 latka. Owszem da sie dogadac ale nie tak ze my wychodzimy a ona zostaje z babcia bo nis ma takiej opcji
Juz mam dosc tej 40stki. Ciagle ucina wiadomosci;/ my od malego ja bralismy wszedzie bo po prodtu to bylo bezproblemowe dziecko;) ale wzzyscy w domu odczuwamy brak drugiego dziecka corka rowniez i to bardzo. Bylam mloda gdy urodzilam corke i nie chcialam miec wtedy w wieku 21 lat 2/dzieci. Teraz zaplanowalismy ze o kolejne zaczniemy starac sie za rok bo corka do szkoly i jesli zycie pozwoli to chcialabym trzecie w krotkim odstepie. Ja tam tesknie za pieluchMi, wozkiem, mlekiem;D

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
koniczynka87

Ja mam 5-latka i 10 miesięczną córkę i ulgi w stosunku do starszego nie odczuwam. Z jednych problemów się wychodzi a w następne wchodzi.