« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
dorota26
dorota26

2016-07-25 10:46

|

Uwagi i opinie

do mam których dzieci uczęszczają do przedszkola ???

Dziewczyny we wrześniu synek idzie do przdszkola ma 2.5 roku. Nie ukrywam że pracuje na zmiany i będzie mi nieco łatwiej jak przyjdę po nocy i trochę się zdrzemne. Jednak trudno mi będzie te pierwsze tygodnie zaakceptować ze synka niema w domu..nie wiem chyba jestem przewrazliwiona ale już taka moja natura . Nie wjem jak sobie z tym radzić czy najpierw na parę godzin a później na 8 czy jak mam zrobić

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia0000007

Powiem ci tak -ze starszym też się strasznie bałam jak to będzie a poszedł do przedszkola jak miał prawie 5l i też myślałam że na początku będę odbierać go po zupce ...więc poszłam pierwszego dnia o 12po niego i był płacz czemu już przyszłam i na drugi dzień odebrałam go juz po 2gim daniu;)...teraz idzie młodszy cieszę się strasznie bo wiem ile daje dzieciom przedszkole i też mam straszny dylemat czy odebrać go po zupce czy po drugim daniu...rozmawiałam z paniami z przedszkola i według nich lepiej czasem dziecko puścić na głęboką wodę bo później jest problem bo mama szybciej przychodziła a teraz jej nie ma...tak że strasznie się stresuję im bliżej września ale chyba zostanie do 2go dania by mogł od początku się przyzwyczajać...opowiadaj dziecku co będzie robił w przedszkolu..(śniadanie,zabawa,zupka,spanie-tu trzeba wytłumaczyć dziecku że będzie się przebierał w pidżamie itp.zabawa i drugie danie i mama przyjdzie po niego;)przynajmniej u nas tak to mniej więcej wygląda)no i szybkie pożegnanie...buziak mama po ciebie później przyjdzie i wychodzimy chodź by nie wiem co...a no i tłumaczyć że w przedszkolu nie będzie mamy/taty tylko dzieci i pani....będzie dobrze to tylko my matki bardziej się stresujemy a dzieci to wyczuwają i dlatego takie później są historię...bądźmy twarde;);)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kasia1426

Moja córka poszła teraz na " adaptację " kilka godzin dziennie :)
Dla mnie najcięższe było to z jaką ochotą tam biegnie i zapomina się nawet pożegnać :) :D
Będzie od września chodziła od 8 do 13:30 razem z obiadem :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
patrishia

Ja jak moja zaprowadzilam pierwsze parę dni to jak wracałam do domu to mi łzy leciały i siedziałam i patrzyłam non stop na zegarek aha ta godzina pewnie je a teraz ta może na dworze sa później obiad i drzemka myślałam że sfiksuje ale Gabi uwielbia chodzić do przedszkola i się nie martwię ;) chodzi od 8 do 15

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
katiuszka

Moja córka poszła teraz na " adaptację " kilka godzin dziennie :)
Dla mnie najcięższe było to z jaką ochotą tam biegnie i zapomina się nawet pożegnać :) :D
Będzie od września chodziła od 8 do 13:30 razem z obiadem :)
U nas było podobnie - oboje uwielbiali przedszkole. A ja siadywałam na krzesełku i czekałam, az synek sie wybawi i bedziemy mogli pojsc do domu;-)
Ala juz wypytuje , kiedy 1.09 bo teskni za przedszkolem.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
jaemka

to ja jakaś nienormalna jestem, bo już się nie mogę doczekać, jak Piotrek pójdzie do przedszkola, a ja będę miała chwilę dla siebie

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
luthien

to ja jakaś nienormalna jestem, bo już się nie mogę doczekać, jak Piotrek pójdzie do przedszkola, a ja będę miała chwilę dla siebie
To witaj w klubie, coś z nami nie tak chyba ;P Moja dopiero za rok idzie, ale ja tam nie mam takich myśli, że będę tęsknić czy płakać, przedszkole mam praktycznie po sąsiedzku, jak pójdzie to będę się cieszyć że mam parę godzin luzu i mogę spokojnie chałupę ogarnąć :D

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mariola159

Ja miałam tak samo, strasznie mnie to "bolało", że Julka idzie do przedszkola. Poszła a wcale nie musiała i to ja tydz przed jej pojsciem spac nie mogła, potem z miesiąc mi było źle, że jej nie ma w domu, i wybierałam ją przed 13, a miala do 14:30. W końcu się przyzwyczaiłam. To tylko kwestia czasu... dasz radę, w dodatku masz pracę, to łatwiej Ci będzie znieść rozłąkę.