Najaktywniejsze:

Komentarze

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
monisia1407

Arletka a u Ciebie nadal się maleństwo nie odwróciło?

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991

Chyba nie.. Nie wiem, wiesz, to moze nastąpic w kazdej chwili w sumie, z tego co się naczytałam, to takie cuda się czasmi kobietom przytrafiały już, więc nie tracę nadzieji.. Ale tak jak mówię, Mała się bardzio dużo rusza, więc jest szansa, ale przez to też nie mam pojęcia jak w tej chwili jest ułożona, szok.. I chyba dopiero w dniu porodu się dowiem.. :( :P

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
madlenkag
Ja mam termin na 13 lipca, ale mysle ze pare dni wczesniej urodze- tak jak bylo przy pierworodnej. Narazie nie mam zadnych objawow, tez mnie lapia skurcze lydek ale mysle ze to wynik braku magnezu, bo pije kawe, ale lykam co drugi dzien magnez. We wtorek wizyta, ciekawe co powie. A na dodatek mam paciorkowca i sie troche tym martwie.
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia1989

Ja mam termin na 9 lipca, ale lekarz powiedział, że urodzę wcześniej - jakoś mu nie wierzę, bo nic mi nie ma :P skurczy łydek nie mam bo codziennie biorę 1 tabletkę magnezu, tzn. czuję, że jak źle postawię nogę to by mnie łapło, ale chyba magnez pomaga i potrafię od razu to rozchodzić i nie boli...

madlenkag nie martw się, ja też mam paciorkowca i lekarz powiedział, że w szpitalu dostanę antybiotyk i wszystko będzie dobrze więc trzymam go za słowo.

Ja wizytę mam w poniedziałek wieczorem w szpitalu, bo lekarz chce sam zrobić ktg, bo nie ufa temu który mają w przychodni i obawiam się, że już mnie nie puści do domu, więc teraz sprzątam wszystko co idzie żeby było gotowe :) a jeżeli mnie puści to 10-go mam przyjść jeszcze na wizytę i wtedy dostanę już skierowanie do szpitala...

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia1989

Aha jedyne o co się martwię to o mój cukier, bo od 3 dni jest wyjątkowo niski i nie wiem czy dzwonić do diabetolog czy to oznaka zbliżającego się porodu??

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mama4412

moj malenki;)
http://40tygodni.pl/mama4412/galeria/30762/49347,a7382aa8a13e35be3c442af829ed5d23-jpg.html

dziewczyny jak sypialy wasze noworodki w pierwszym tyg zycia??
co tam u was slychac?

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
edytagrzywacz

dziewczyny a my walczymy z kolkami moze wy mi jakos doradzicie

espumisan nie dziala po niemieckich kropelkach Hania zaczela dziwnie sie zachowywac wiec zaraz odstawilismy. TEraz jestesmy na etapie zmiany mleka. W poniedziałek zrobimy posiew moczu może tam tkwi problem. Szkoda mi dziecka bosie meczy, a pomagaja jej tylko wspolne przysiady a ja wysiadam po 2 godz noszenia i robienia przysiadow:(:(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
edytagrzywacz

Do tego w szpitalu jak była pod lampami i ja dokarmiali załapała pleśniawki. DostalA nestatyne ale dawka na 5 dni to do konca nie wyleczylo i plesniawki wrocily. Troche jestem zla na lekarke bo wisimy na sterylizacji wszystkiego a mala potrafi paluszki do buzi wziac to jak ma nic nie lapac

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
nena714
a ja mam z kolei odmienny "problem".. moj maly ciagle spi.. troche sie martwie ze malo je i bedzie za duzo chudl.. dzis jadl tylko 4 razy przez caly dzien.. a tak to kima .. po cichu licze na to ze zaraz sie obudzi i zaaplikuje mu butle mleka na noc.. sciagam pokarm laktatorem bo mam tak obolale sutki ze nie moge dostawiac malego.. sa strasznie tkliwe ze nawet dotkniecie bluzki przyprawia mnie o dreszcze nie mowiac juz w ogole o zalozeniu jakiegokolwiek stanika.. mleko sciagam 3-4 razy dziennie i niewiele wylatuje.. tylko 20ml... dlatego musze malemu dodawac mleko z puchy.. :( ale daje mu to i to, najpierw wypija moje 20ml a potem z 40ml puszkowego, w szpitalu bylo cudownie, caly czas wisial na cycusiu a ja odplywalam w blogostan widzac jak moje dzieciatko sie uspokaja i zasypia przy mnie :) niestety stan ten trwal 3 dni... potem bylo coraz gorzej a teraz jest tak jak pisze... :( czy tez macie podobny problem?
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991

nena To chyba każda z nas miała, która już karmiła, bo poczatki karmienia takie właśnie są, ale uwierz, że to mija. Jeśli Ci oczywiście zalezy na karmieniu piersią. Nic tak nie działa na laktację, jak bezpośrednie przystawianie dziecka. Żadne laktatory tutaj nie pomogą na dłuższą metę i proces piersiowy szybko odejdzie w zapomnienie.. Ból jest tylko bólem, zawsze boli dopóki piersi się nie zahartują. Mozna je czymś smarowac, albo spróbowac karmic przez nasadki.. sama nie wiem. Ja po prostu przeczekałam ten na prawdę ciężki okres i potem już było to wręcz przyjemne, że tak powiem. A pierwsze całe 3miesiace przy każdym dostawianiu Małej leciały mi łzy i mnie skręcało z bólu, do tego całe były popękane, czasem widziałam ciutkę krwi,. Tzn. pierwszy miesiąc był tragiczny, potem stopniowo powoli coraz mniej, aż wcale :)

edyta Edyta, a to na pewno już kolki? Jak to wygląda? Dziecko płacze o stałej porze czy moze jednak przy każdej próbie oddania stolca?