« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
atokto
atokto

2009-07-12 19:48

|

Bezpłodność

Kiedy do lekarza. . . ?

Staramy się o dziecko z mężem od roku...niestety nic się nie udaje. Wiem, najlepszą metodą jest nie planować ciąży i o niej nie myśleć obsesyjnie...Uwierzcie mi staram się, nie myśleć...Jednak doznaję dużego rozczarowania gdy na tescie pojawia się jedna kreska...to smutne.

Moje pytanie polega na tym czy na moim miejscu, udałybyście się do lekarza, zrobić jakieś badania?
Może któraś z Was orjentuje się jakie najlepiej porobić badania.

Wiem że najlepiej skonsultować się z lekarzem, ale może jest tutaj ktoś kto był w podobnej sytuacji...i wie przez co przechodzę...

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
joowi

bez wizyty raczej się nie obejdzie, chocby dla własnego spokoju. Przy pierwszym dziecku staralismy sie pół roku, po czym okazalo sie że nie mam owulacji. Wiec zrobiłam badania - prolaktyna (podwyższona odpowiada za brak jajeczkowania). Po 3 m-cach stosowania Bromergonu na obniżenie prolaktyny i już po 1 miesiącu clostibegytu owu pojawiła się. Zaszlam w ciąze po 3 cyklach.

Nie ma co działać na własną ręke i stresować sie że nie wychodzi... dodatkowo polecam zbadanie nasienia męża.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
pseudonim

My staraliśmy się tak konkretnie dwa lata. Wcześniej przez pare lat stosunki co prawda bez żadnych zabezpieczeń, ale uważnie...

Najpierw lekarz kazał mi badac temperature przez chyba 3mc, żeby określić cykl - okazało się, że mam bezowulacyjny... Zmieniłam ginekologa - zrobiłam wskazane badania - wyszła wysoka prolaktyna - więc dostałam brumergon. Po paru miesiącach brania mój mąz poszedł zrobić sobie wyniki, okazało się, że są ok. Dostałam skierowanie na HSH i tez wyszło, że wszystko jak najbardziej dobrze. To było jakoś  styczeń/luty tego roku. W marcu miałam ostatnią miesiączkę, a teraz czekamy :)

Ale też słyszałam o tych testach od znajomej i powiem szczerze, że już miałam je kupić. Nasi znajomi też długo się starali - jak się potem okazało koleżanka zaszła po bzykanku w ostatni dzień miesiączki - czyli całkiem inaczej niż wychodziło z jej obliczeń cyklu... Więc może faktycznie warto sprubować i kupić :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
renatka

Ja bym się wybrała dla spokoju ducha. Właściwie to się wybrałam :). Badania zaleca lekarz w zależności od problemu. Rutynowo bada się hormony i ew. nasienie partnera.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
tygrysek0038

Każdy przypadek jest inny.
U mnie to druga ciążą (dopiero 5ty tydzień, a pierwszą poroniłam po 3 latach starań, także na razie nic pewnego), ale rzeczywiście czynnikim decydującym wydaje się u mnie niemyślenie:-) po prostu zajęłam się czym innym, ale nie chodzi mi o codzienne czynności, ale remontem domu:-)

Proponowałabym odwiedzić lekarza, który powinien zlecić podstawowe badania u Ciebie i partnera, jak np. zbadanie nasienia ; ocenę owulacji, czy badania hormonalne u Ciebie.