« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
jaemka
jaemka

2017-08-21 07:54

|

Pozostałe

a propos zwierząt... kiedy Wasz kot pierwszy raz wyszedł z domu??

Miały być rybki, miał być pies, a jest kot... Teraz ma jakieś 10 tyg, od dwóch tyg jest u nas. Trzymam Go w domu, żeby się przyzwyczaił, ale to dachowiec. Zaczyna mi gryźć kable i drapać krzesła, więc chcę go wypuścić na podwórko. Tylko kiedy to zrobić? Czy 3 tyg to wystarczający czas, żeby chciał wracać? Pierwszy raz w życiu mam zwierzaka

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kicia25

Wiesz co ja mialam w swoim zyciu sporo kotów. Przekonalam sie ze samce niestety bardzo sie wlocza i za kazdym razem jak wypuscilam to mi albo samochód przejechal albo ktoś otrul. Mialam dwie kotki ktore wysterylizowalam i zyly po 15 lat. Ja wypuszczalam je odrazu praktycznie czyli dostalam je jak mialy okolo 6 tyg. Powinnaś stopniowo powoli przyzwyczajac najpierw z nim wychodzić a pozniej juz sam. Zalezy w jakim miejscu mieszkasz to tez jest istotne#)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mamusiaaaa18

Myśle ze tak, my tez mieliśmy kotka dostała Werka na urodziny... od chrzestnej co prawda nie podobał mi się ten pomysł no ale cóż. I w domku mieliśmy go 3, 4 dni potem na podwórko i kilka pierwszych dni go pilnowałam potem co raz częściej wypuszczałam go samego, ale niestety któregoś dnia pod moja nie obecność bo został pod opieka siostry na pare dni wyszedł i nie wrócił chyba jakieś dzieciaki go przygarnęły :( . Mamy tez chomika którego dostała Weronika od chrzestnego, tez na 2 urodziny... przynajmniej nie trzeba tak pilnować jak kota :P , gorzej z czyszczeniem klatki bo ja brzydzę się to paskudztwo brać w ręce... grr,

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
misiaqlek

Ja mam kota ale niewychodzacego ... niestety te które wychodzą żyją dużo krócej

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kicia25

Moje żyły 15 lat i pewnie gdyby nie to ze na nerki zachorowały to zylylby jeszcze dluzej wiec nie zawsze tak jest :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
jaemka

ja mam kotkę, będę ją sterylizować w styczniu więc o młode się nie boję, Mam ogród z drzewami, więc miałaby gdzie szaleć. Mieszkam raczej na uboczu, więc auta jeżdżą, ale bez szaleństw. Sąsiedzi są normalni, więc nikt mi nie powinien kota otruć (choć tego akurat nigdy nie wiadomo)
W poniedziałek za tydzień idę z nią na szczepienie i po tym chciałabym ją wypuścić, to będą 3 tyg. Najchętniej trzymałabym ją w domu, bo by mi przynajmniej pcheł, ani robactwa nie przyniosła, ale ona się urodziła na gospodarstwie, na dworze i widzę, że jak otwieram drzwi to ona szaleje i chce wyjść, więc nie chcę jej krzywdzić.
Mam tylko nadzieję, że 3 tyg to dość czasu, żeby mi zaufała i, że jak wyjdzie to odnajdzie drogę powrotną, bo już się do niej przywiązałam

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
katiuszka

Miałam zawsze dorosłego kota, wiec nie wiem kiedy maluch może wyjść. nasze siedziały w domu, tylko nasza obecna kocica całe lato mieszka w ogrodzie. Chyba ze mocno deszcz pada.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
agawita

Dowiedz się na specjalnych portalach, z tego co pamiętam to się robi stopniowo. Moje siedzą w domu, raz jeden uciekł i nie było go 6 dni, o dziwo jakoś sobie poradził i po 6 dniach siedział pod balkonem i miauczał. A już go spisałam na straty, bo podobno wykastrowane kanapowce nie mają szans- a jednak ;)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
misiaqlek

Moje żyły 15 lat i pewnie gdyby nie to ze na nerki zachorowały to zylylby jeszcze dluzej wiec nie zawsze tak jest :)
No szczególnie te kocury ;)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
silver20

Mam obecnie 3 koty - jedna jest z nami od 2 lat, druga od roku a trzecia od 2 miesięcy, żadna z nich nie wychodzi, wypuszczanie kota jest dość ryzykowne raz że kot jest narażony na wiele urazów np przejechanie przez auto, walka z innymi kotami czy pogryzienie przez psa to dwa ze wychodzący kot łapie często groźne dla niego choroby np fiv/felv, może się zatruć. Kot niszczy bo jest młody i pewnie nie ma zbyt dużo rozrywki w domu, trzeba kota wybawić, zapewnić mu jakieś zabawki ( ja polecam te interaktywne dla kota ) drapak. Na moje to ja bym nie wypuszczała, kot nie musi być wychodzący, socjalizuje się w pomieszczeniu i nie brak mu wolności :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mamusiaaaa18

Zapomniałam napisać, że mamy jeszcze jednego kota "podwórkowego" . Bambo, jest cały czarny :), Przywieźliśmy go z mężem od jego babci w 2013 roku końcem sierpnia początkiem września już nie pamiętam i tak jest tu u mamy od tych 4 lat, czasem znika na 2/3 dni ale wraca :) . No i też to że my mieszkamy na wsi wiec tu zupełnie inne warunki maja .