Najaktywniejsze:
Komentarze
2013-01-25 11:04
dziewczynki gdzie zadzwonić do zusu bo czekam i czekam na kase i nic nima
2013-01-25 11:18
no dzięki madziab znalazłam .... do 30 stycznia jestem bez kasy super poprostu
2013-01-25 11:26
putunki, luty2013 ja sama jej zwróciłam uwagę w wakacje 2 razy, ale to nic nie daje... Kiedyś przyszedł do Nas na biuro facet, co mieszkał w Naszej klatce. I ja go zagadałam już jak mieszkanie kupiliśmy, że będziemy sąsiadami, ale on zaraz się wyprowadził. Potem znów miał paczkę do wysłania i od razu pyta :" I jak Sąsiadka z góry?". A My, że głośna, a On Nam powiedział, że jej lepiej unikać. Ona tam zagada, mi krzywdy nie zrobiła, ale u nich straszne problemy rodzinne i wiecznie głośno... A w Mężu to powiernika sobie znalazła i wszystko opowiada mu!!! luty2013 a czemu Siostra na wywołanie, przenosiła?
2013-01-25 11:43
tragedia poprostu chyba prędzej urodze niż bedą pieniądze .... dobrze że mój do pracy od dzisiaj poszedł to chociaż tyle bo nie wiem jak by to było
2013-01-25 11:51
to jest chore w naszym kraju, przeciez kazdy wie, ze wiekszosci corac ciezej lapac koniec z koncem, ze ciezko z praca i nawet zus widzac ze ciezarna jest niewzruszony. u mnie bylo to samo, dobrze ze maz pracuje bo to jak wyplacaja kase to zeby w sciane.
2013-01-25 11:55
najgorsze jest to ze jak nie potrzeba to sa niewiadomo z kąd... a jak kiepsko to już na całego ... ale co sie dziwić POLSKA nasza kochana !!!! a co z tym macierzyńskim??? zmieniło sie coś???
2013-01-25 12:18
No aneczka przenosiła trudno sie w tym połapać miała kilka terminów w Niemczech teraz ma sie wstawić do porodu nie zna tam tych szpitalnych procedur, sama nie wie jak to będzie. W Zusie można liczyć tylko na szybkie wypłacenie zasiłku pogrzebowego...Wiadomo my mamy im wpłacać co mies składki na czas, ale jak oni maja się wywiązać z zobowiązań to już im nie spieszno.
2013-01-25 12:39
luty2013 w Niemczech lepiej niż u Nas-moja Siostra tam mieszka od jakiś hmmm 7 lat i rodziła 3 lata temu drugie Dziecko tam. Mówi, że bez porównania. A na obiad to do wyboru miała w szpitalu 3 dania i nawet lazanię Wodę, jak kazała Mężowi podczas porodu iść kupić, to położna się pytała, ale po co, przecież tu jest!!! No i rodzi się, jak dusza zapragnie. Miała rodzić w wannie, ale nie zdążyła
I na boku leżała, mówiła, że o wiele lepiej. A u Nas -już mi położna powiedział, że tylko na plecach...