Najaktywniejsze:

Komentarze

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
izaboo

Problem jest taki, że mam spore nacięcie i przez to albo przez bóle krzyżowe mam rownież porażone mieśnie odbytu, który krótko mówiąc nie ejst przeze mnie odczuwany... Badania były i ma minąć hmm... Za to pocięta łechtaczka powiem wam boli tylko przy szyciu :P PS. Czy ktoś wie czy te szwy się wchłaniają czy jak?

Zdjęcia będą bedą :P

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
tusiak

Matko, Izaboo, ja dzisiaj przy delikatnych skurczach przepowiadających już nie wiedziałam co ze sobą zrobić, a co tu dopiero w trakcie porodu... Dzielna kobieta jesteś. Może u mnie ta cesarka będzie błogosławieństwem, jeśli mała nadal się nie przekręci.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
izaboo

Zapraszam do galerii :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
paulettta

Już mnie wszystko boli! Z tego co zrozumiałam to pękłaś jeszcze po tym jak Cię już nacieli? Normalnie masakra, ja chyba od razu po wejsciu na porodówkę poproszę o zzo, bo jak tak to ma wyglądać to muszę przekonać brzuszek, żeby się nie chciał szybko rozpakować.

Syneczek prześliczny i muszę przyznać, że brzuch wygląda po porodzie pierwsza klasa, tylko zazdrościć.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
izaboo

Zamordował mnie właśnie komentarz teściowej - "niech on sobie tu leży i macha nogami i rączkami bo wtedy rośnie." O mader.....

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
izaboo

E no dziewczyny, bez paniki, każda inaczej reaguje, ja miałam takie bóle że nawet jakbym pękła do pępka to nic nie czułam. Musieli naciąć bo malego trzeba było szybko wyciągać i myśle, że przy wyciąganiu uszkodzili mnie u góry... Szkoda tylko tej paniki bo nacięcie mam na tyle spore, że mam sparaliżowane nerwy i to najbardziej mi przeszkadza bo ból jest do zniesienia. Czekam na info od położnej co mam z tą sprawą dalej robić, ale w sumie to dopiero 3 dzień.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
edytagrzywacz

Izaboo medal za wytrwałość Ci się należy.Chociaż największa nagroda leży już u Ciebie w domku:) Masz już za sobą teraz tylko te najprzyjmniejsze chwile. 

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
nena714

eejj... chce mi sie wyc... ale mnie nastraszylas indecision masakra..... łe...... indecision

a jak cycąsie dają rade z mlekiem? masz pokarm?? 

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
sloneczna627

Izaboo - moja bratowa miała podobną jazdę podczas porodu, tylko że ona straciła siły i prawie im tam zeszła więc szybko cc jej zrobili. Ale opis tego co sie działo dopóki była przytomna bardzo podobny. Przynajmniej nam tu nie lukrujesz - ja tam lubię wiedziec co mnie czeka :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
edytagrzywacz

Mi się też podobało że Iza fajnie była z Nami i uświadamiała Nas co się dzieje. Wszyscy mówią żeby nie słuchać innych ale warto wiedzieć co może nas czekać. Wiadomo nie każdą.