« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta
penjenta

2016-11-17 23:38

|

Choroby i zdrowie

Jakie sposoby, argumenty, tlumaczenia...

... macie gdy trzeba pobrać dziecku krew ? Co robicie jeśli dziecko mimo twojego stoickiego spokoju i tłumaczeń wpada w histerię i nic do niego nie dociera?

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
annan

Jak byłam pierwszy raz to syn ani nie drgnął, ani nie zapłakał, aż się każdy dziwił. Niestety na drugi raz było już gorzej, poszedł bo musiał, ale tak krzyczał że az sama płakałam. Co do tłumaczenia, po prostu powiedziałam że musimy iśc na pobranie krewi bo musimy zobaczyć czy jest zdrowy. Nie było reakcji, jedynie "nie bedzie bolało" powiedziałam "owzem bedzie troszkę bolało, ale trzeba iść". Na tym sie skończyło. Gdyby dziecko robiło histerię, po prostu powiedziałbym że trzeba dla zdrowia iśc pobrać, nastawiłam tak z tydzień wcześniej, i dzień przed wizyta powiedziała że pojdziemy jutro, ale krótko bez tłumaczeń, trzeba to trzeba nic nie zrobisz i iść musisz więc nastawić dziecko i iść, a płakac i tak bedzie, tylko nie ukrywaj przed nim tego faktu.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
evvka84

Obiecalam kupic jakas drobnostke jak nie bedzie plakal. Oczywiscie trochę plakal ale histerii nie bylo. Tylko ze on juz prawie 4 latka i rozumie. Jak byl mniejszy molgam sobie tłumaczyć.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

Obiecalam kupic jakas drobnostke jak nie bedzie plakal. Oczywiscie trochę plakal ale histerii nie bylo. Tylko ze on juz prawie 4 latka i rozumie. Jak byl mniejszy molgam sobie tłumaczyć.
Moja ma skończone 5 i jak tylko zobaczy igle uciekać chce z gabinetu :( mówiłam, tłumaczyłam, że musimy sprawdzić czy zdrowa (poza tym to nie pierwszy raz pobierana krew ma być) i jak tylko pani wyjmie igle córcia wpada w histerię i ucieka. W Pl jak miała pobierana krew to pani ja zagadala ja przytrzymalam rękę i kobieta tak szybko i sprawnie się wbiła, nawet nie zauważyłyśmy a tutaj (mieszkam w No) takie pipy pracują w przychodni, że wbić się nie potrafią jeśli dziecko nie jest całkowicie spokojne... I durne gadanie ze jak dziecko nie wyraża zgody to my nie możemy pobrać krwi, dziecko musi zrozumieć i być spokojne, i co ja mam zrobić? Do córki nic nie dociera :(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia0000007

Obiecalam kupic jakas drobnostke jak nie bedzie plakal. Oczywiscie trochę plakal ale histerii nie bylo. Tylko ze on juz prawie 4 latka i rozumie. Jak byl mniejszy molgam sobie tłumaczyć.
Moja ma skończone 5 i jak tylko zobaczy igle uciekać chce z gabinetu :( mówiłam, tłumaczyłam, że musimy sprawdzić czy zdrowa (poza tym to nie pierwszy raz pobierana krew ma być) i jak tylko pani wyjmie igle córcia wpada w histerię i ucieka. W Pl jak miała pobierana krew to pani ja zagadala ja przytrzymalam rękę i kobieta tak szybko i sprawnie się wbiła, nawet nie zauważyłyśmy a tutaj (mieszkam w No) takie pipy pracują w przychodni, że wbić się nie potrafią jeśli dziecko nie jest całkowicie spokojne... I durne gadanie ze jak dziecko nie wyraża zgody to my nie możemy pobrać krwi, dziecko musi zrozumieć i być spokojne, i co ja mam zrobić? Do córki nic nie dociera :(
Ja odrazu tłumacze że tak to boli na początku ale szybko ból przechodzi a jak będą grzeczni to dostaną np gazetkę ulubioną czy coś takiego w nagrodę....starszy to nawet nie płacze...młodszy bał się jak ognia białych fartuchów ale już mu przeszło i nie jest tak źle...zawsze tłumacze co będą mieli robione czy u lekarza itp...nie wolno mówić na pewno że coś nie boli jak boli.....

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

Obiecalam kupic jakas drobnostke jak nie bedzie plakal. Oczywiscie trochę plakal ale histerii nie bylo. Tylko ze on juz prawie 4 latka i rozumie. Jak byl mniejszy molgam sobie tłumaczyć.
Moja ma skończone 5 i jak tylko zobaczy igle uciekać chce z gabinetu :( mówiłam, tłumaczyłam, że musimy sprawdzić czy zdrowa (poza tym to nie pierwszy raz pobierana krew ma być) i jak tylko pani wyjmie igle córcia wpada w histerię i ucieka. W Pl jak miała pobierana krew to pani ja zagadala ja przytrzymalam rękę i kobieta tak szybko i sprawnie się wbiła, nawet nie zauważyłyśmy a tutaj (mieszkam w No) takie pipy pracują w przychodni, że wbić się nie potrafią jeśli dziecko nie jest całkowicie spokojne... I durne gadanie ze jak dziecko nie wyraża zgody to my nie możemy pobrać krwi, dziecko musi zrozumieć i być spokojne, i co ja mam zrobić? Do córki nic nie dociera :(
Ja odrazu tłumacze że tak to boli na początku ale szybko ból przechodzi a jak będą grzeczni to dostaną np gazetkę ulubioną czy coś takiego w nagrodę....starszy to nawet nie płacze...młodszy bał się jak ognia białych fartuchów ale już mu przeszło i nie jest tak źle...zawsze tłumacze co będą mieli robione czy u lekarza itp...nie wolno mówić na pewno że coś nie boli jak boli.....
Tyle to ja wiem kochana, i tłumacze ze bedzie przez chwilkę bolało ale zaraz będzie lepiej i, że będzie mogła sobie wybrać ulubionego loda (lizaka, ciastko) z Elsą... wtedy córcia mówi "no dobrze mamusiu", a jak tylko zobaczy zbliżającą się igłę to wpada w furie i na nic wtedy tlumaczenia, prośby, obiecanki :( kilka prób i panie stwierdzily że mam wrócić jak dziecko zrozumie, że musi siedzieć spokojnie i nie będzie histeryzować :(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia0000007

Obiecalam kupic jakas drobnostke jak nie bedzie plakal. Oczywiscie trochę plakal ale histerii nie bylo. Tylko ze on juz prawie 4 latka i rozumie. Jak byl mniejszy molgam sobie tłumaczyć.
Moja ma skończone 5 i jak tylko zobaczy igle uciekać chce z gabinetu :( mówiłam, tłumaczyłam, że musimy sprawdzić czy zdrowa (poza tym to nie pierwszy raz pobierana krew ma być) i jak tylko pani wyjmie igle córcia wpada w histerię i ucieka. W Pl jak miała pobierana krew to pani ja zagadala ja przytrzymalam rękę i kobieta tak szybko i sprawnie się wbiła, nawet nie zauważyłyśmy a tutaj (mieszkam w No) takie pipy pracują w przychodni, że wbić się nie potrafią jeśli dziecko nie jest całkowicie spokojne... I durne gadanie ze jak dziecko nie wyraża zgody to my nie możemy pobrać krwi, dziecko musi zrozumieć i być spokojne, i co ja mam zrobić? Do córki nic nie dociera :(
Ja odrazu tłumacze że tak to boli na początku ale szybko ból przechodzi a jak będą grzeczni to dostaną np gazetkę ulubioną czy coś takiego w nagrodę....starszy to nawet nie płacze...młodszy bał się jak ognia białych fartuchów ale już mu przeszło i nie jest tak źle...zawsze tłumacze co będą mieli robione czy u lekarza itp...nie wolno mówić na pewno że coś nie boli jak boli.....
Tyle to ja wiem kochana, i tłumacze ze bedzie przez chwilkę bolało ale zaraz będzie lepiej i, że będzie mogła sobie wybrać ulubionego loda (lizaka, ciastko) z Elsą... wtedy córcia mówi "no dobrze mamusiu", a jak tylko zobaczy zbliżającą się igłę to wpada w furie i na nic wtedy tlumaczenia, prośby, obiecanki :( kilka prób i panie stwierdzily że mam wrócić jak dziecko zrozumie, że musi siedzieć spokojnie i nie będzie histeryzować :(
To nie wiem może ulubioną bajkę w Tel czy w tabletce pokaż zagaduj a panie niech robią swoje

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

Już załatwione... Poszła z tatą i była dzielna ;) ona przy mamie marudzi a przy tacie jest dzielna :) eh ale mąż też solidnie się nagimnastykował, gadał jak najety żeby tylko mała nie marudzila:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
asia0000007

Już załatwione... Poszła z tatą i była dzielna ;) ona przy mamie marudzi a przy tacie jest dzielna :) eh ale mąż też solidnie się nagimnastykował, gadał jak najety żeby tylko mała nie marudzila:)
No i super!to niech tata chodzi na te kucia:)...może wyczuwa że ty się stresujesz i dlatego taka reakcja....ale Brawa dla taty:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
penjenta

Już załatwione... Poszła z tatą i była dzielna ;) ona przy mamie marudzi a przy tacie jest dzielna :) eh ale mąż też solidnie się nagimnastykował, gadał jak najety żeby tylko mała nie marudzila:)
No i super!to niech tata chodzi na te kucia:)...może wyczuwa że ty się stresujesz i dlatego taka reakcja....ale Brawa dla taty:)
Może i wyczuwa choć staram się jak mogę żeby być opanowana, ale nigdy nie byłam wygadana i czasami mi ręce opadają jak córcia histeryzuje :/ a mąż choleryk ale dał radę, ona przy tacie taka jest - jak sama o sobie mówi - dzielna dziewczyna :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
karolinainikola

Brawo dla twego męża u mnie mój chyba bardziej by histeryzował niż moja córka, ktora jakoś się składa, że dzielnie to znosi:) igieł nie znosi. Mąż na widok glukometru ucieka ;) taki dzielny mężczyzna z niego;)