« Powrót Następne pytanie »
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimka
mimka

2015-06-29 15:39

|

Uwagi i opinie

W temacie wesel, ile dałybyście w kopertę na moim miejscu?

Za miesiąc wesele mojego brata. Za wszystko płacą moi rodzice i rodzice panny młodej (obrączki, goście, samochód itd. ) i teraz mamy dylemat ile dać w kopertę, bo właściwie wesele to będzie dla nich czysty zysk, co jest wg mnie nie w porządku zwłaszcza, że oboje pracują, mieszkają z nami i moimi rodzicami a opłacają tylko swoje studia. Ile dałybyście do koperty w takiej sytuacji i co sądzicie o tym, że nie dokładają ani grosza do własnego wesela?

Odpowiedzi

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
roslina28

Daj tyle ile uważasz , a jak rodzice sa tacy hojni to tylko pozazdrościc ... ps. mam nadzieje ze ty tez bedziesz mogla liczyc na taka pomoc a rodzice nie zapozyczyli się na najblizsze 20 lat ....

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
halunia

Zgadzam się z księżniczka, kupiłbym jakiś prezent co im się w życiu codziennym przyda i tyle ;-)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
verrerie

To czy w porzatku czy nie to nie tobie oceniac. Mlodym, ktorzy zaczynaja start w zyciu zawsze przyda sie teoche grosza chocby na podroz poslubna. Znajomym idac z mezem dajemy 500/600zl zalezy na ile mozemy sobie w danym momencie pozwolic.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
annan

Zgadza się, dasz ile uważasz. Wiesz to fajnie że rodzice moga zorganizować i chca. Najważniejsze żeby młodzi to docenili. U nas tak było przyjete że rodzice młodej wyprawiają jej wesele, ale sama moja mama mówiła że jak brat by sie żenił tez by mu zorganizoała, więc u nas nikt nie byłby poszkodowany w tej kwestii, ja pierwsza wyszłam za maż i też rodzice mi organizowali, troszkę po swojemu ale tak chcieli, maż jedynie kupił to co powinien(miało byc bez kamery i zdjeć, ale rodzice i tak to załatwili). Więc to zalezy od ustaleń miedzy nimi, mysle że nie ma się co złościć..
Fakt faktem trochę nie fajnie że się nie dokłądają do niczego, ale to pewnie jakos ustalone zostało skoro tak robią. Ale to już inna kwestia.
Jeżeli czujesz sie jakkolwiek poszkodowana może warto pogadać z rodzicami? A co do pieniedzy, jeżeli w danym momencie było by mnie stać to bratu/siostrze chciałbym dać powiedzmy 600-800 zł. Ale jeżeli nie to 400 zł żeby mieli troszke więcej, gdybym faktycznie nie miała kasy to uzbierałabym na jakis prezent(talerze, stucce, pościele) może się przydadzą jak pojdą na swoje.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimka

Daj tyle ile uważasz , a jak rodzice sa tacy hojni to tylko pozazdrościc ... ps. mam nadzieje ze ty tez bedziesz mogla liczyc na taka pomoc a rodzice nie zapozyczyli się na najblizsze 20 lat ....
Właściwie to rodzice zaproponowali pomoc finansową, ale nie mieli zamiaru płacić za wszystko i być rozliczani niemalże co do złotówki. Kredyt będzie nieunikniony, ale raczej nie aż na 20 lat :D

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimka

Może kup prezent? My dostaliśmy fajną gofrownicę od mojego rodzeństwa, właśnie wcinam gofry :)
Nie życzą sobie prezentów, tylko pieniądze. A zamiast kwiatów proszą o wino.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimka

nie kalkuluję w ten sposób, nie umiem tak, dałabym tyle ile bym mogła, bez szarpania się ale też bez skąpstwa czy żałowania

Jeżeli rodzice sami się zaoferowali że im za wesele zapłacą to cóż młodzi mają super, oby tylko docenili za to rodziców, nie tylko od razu po weselu ale już w ogóle :) no i za roślinką - mam nadzieję że Twoi rodzice nie wzięli kredytu z tego tytułu na 20 lat bo wtedy ze strony młodych byłoby to nie fair
Właśnie z tym docenianiem jest problem, bo wychodzą z założenia, że nikt im łaski nie robi. Dlatego szkoda jest mi rodziców, którzy nie potrafią się odezwać, bo jak już pisałam, rodzice będą musieli wziąć na to kredyt.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimka

Tak mi się wydaje, że zazdrość przez Ciebie przemawia "a bo brat dostanie, a ja nie" (nie chce wypaść złośliwie, raczej traktuj to z przymrożeniem oka). Daj tyle ile uważasz za słuszne, żebyś nie czuła się pokrzywdzona ani nie wyszła na sknerę.
Poniekąd masz rację, bo wiem, że teraz kiedy rodzice wezmą kredyt to przy naszym weselu które planujemy za ok. rok/ dwa lata nie będę mogła liczyć na pomoc ani od moich rodziców, ani mamy mojego partnera, która także jest zadłużona po uszy. Poza tym mam bratu trochę za złe to, że to nie jest pierwszy kredyt który rodzice biorą na jego potrzeby. A tego można byłoby uniknąć gdyby oni także dokładali do wesela zwłaszcza, że sami chwalą się, że z wypłat potrafią odłożyć miesięcznie po 800 zł (to nie dziwne skoro mieszkają nie dokładając grosza na życie )

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
bernik26

nam też moi rodzice zrobili wesele, no prawie całe, ale nie musieli brać na to kredytu. Nie uważam że to coś złęgo jeśli twoi rodzice sami sie na zdecydowali uszanuj to, to ich sprawa, chcą dziecku pomóc...Tobie nie pomagają? dasz tyle na ile cie stać, ale ja na wesele rodzeństwa dałabym 1000 zł, przynajmniej mniej wiecej dawało rodzeństwo mojego męża 5 lat temu, brat to brat, chyba że jesteś z nim skłócona i masz inne zdanie

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
aneczka86

Ile uwazasz, na ile Cie stac. Mi tez wiekszosc Rodzice zaplacili, tak samo jak mojej Siostrze. Na zaproszeniu mialam wierszyk, ze zamiast kwiatkow (wyrzucanie kasy, jak dla Mnie), poprosimy o wino lub czekoladki. A prezent, hmmmmmm dostalismy jeden, ktory oddalam, nie uzylam ani razu....