Najaktywniejsze:

Komentarze

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

ja nie, ale mój oglądał, mówi, że jak by nie widział na własne oczy to by nie uwierzył, że rodziłam :)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

ja tylko czuję mała blizne po szyciu, ale jakoś nie mam odwagi zobaczyć:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

mało nawet nie wiem dokładnie ile, blizne mam gdzieś na 1cm, dużo mnie nie rozcieli a i ja nie pękłam

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

ja pare godzin po porodzie już wstałam i normalnie funkcjonoałam. Śmieję się, że ciąże miałąm ciężką to chociaż poród poszedł łatwo:) 

a Ty ile miałaś szwów?

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

eee to ja to pikuś przy Tobie, też miałam przyspieszony pod koniec osytocyną, ale mój to miniaturka w porównaniu z Twoim bo 2960:) to naprawde malutko Cię rozcieli:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

ehh no nic zobacze jutro jak wyjdzie ten posiew, jak dalej będzie e coli to i tak nie wina woreczka tylko to paskudztwo dalej jest;/ a jak coś innego jeszcze to powtórze posiew. Mój mały widze się męczy, stęka, pręży a ponoć e coli daje boleści brzuszka jak na kolke:(

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

ja pamiętam jak położna mnie się pyta czy idzie skurcz, ja że tak,a ona ciach a ja w szoku i pytam się jej " Co Pani zrobiła??co Pani zrobiła??przecieła mnie Pani!!" hehe.

Tak, 4 razy leżałam w szpitalu, od 28 tygodnia mogłam tylko do toalety wstawać, kroplówki na podtrzymanie, leki. w 32 tygodniu już leżałam na sali przedporodowej, bo miałam wielowodzie i groziło że albo wody mi wyleją z pępowiną albo mały się w nią okręci. ale zawzieliśmy się z Dawidkiem i wytrzymaliśmy do 37 tygodnia:) :). Lekarz mój do tej pory mówi że mieliśmy bardzo dużo szczęscia.

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

w 36 tygodniu wypisali mnie do domu a równy tydzień później wróciłam już urodzić:)

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

robi normalnie, nie miał nigdy z tym problemów

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
oliwka85

nom, dlatego ja poprzestaje na jednym synku:)